logotype
  • image1 Loża żeńska Gaja Aeterna na Wschodzie Warszawy
  • image2 Samorozwój poprzez indywidualną pracę nad wartościami
  • image3 Wolność sumienia, poszanowanie godności i odmienności innych

Świadomość Gai

Świadomość Gai

Do napisania tej deski skłoniła mnie potrzeba głębszej refleksji nad kondycją Ziemi i Człowieka w związku z nazwą, którą przyjęłyśmy.

Jestem przekonana, że nazwa własna, przyjęta świadomie i dobrowolnie, nie jest tylko zwykłym wyróżnikiem, znakiem, czy ozdobnikiem. Imię własne, w pewien sposób kształtuje naszą tożsamość, a pewnie także do czegoś zobowiązuje.

Nasza nazwa własna - Gaja Aeterna, w transkrypcji polskiej – Wieczna Gaja, nawiązuje do greckiego mitu Bogini Ziemi – Wielkiej Matki, twórczyni świata, źródła wszelkiego życia.

Kiedy pisałyśmy uzasadnienie naszej nazwy, konieczne dla uzyskania zgody Obediencji na zapalenie świateł loży, myśl moja kierowała się wówczas w stronę symbolicznego przesłania naszego posłannictwa zaczerpniętego z mitu. Pisałam wówczas, między innymi: Gaja Aeterna symbolizuje kontinuum. Trwa od początku życia i trwać będzie tak długo jak trwać będzie życie. Także i my, wolnomularki doceniające bogactwo przeszłości, kierujemy spojrzenia w stronę przyszłości, którą pragniemy kształtować i doskonalić w imię naszych uniwersalnych wartości, szanując Ziemię – Matkę i jej wszystkie dzieci.

Od tamtego czasu, minęły 3 lata! Nasza nazwa stała się dla nas identyfikatorem. Od pewnego czasu odczuwam potrzebę wspólnego namysłu, co tak naprawdę nazwa, którą przyjęłyśmy wnosi do naszej tożsamości lożowej.

Gaja – Matka Ziemia

Całkiem niedawno zetknęłam się ze słynną w latach 80-tych hipotezą Gai wysuniętą przez Jamesa Lovelocka, która bardzo poruszyła moją wyobraźnię. Co więcej, odnalazłam w tym sposobie myślenia o naturze życia na ziemi, naszą wolnomularską filozofię i etykę.

ziemia

James Lovelock był brytyjskim pracownikiem NASA, który zajmował się analizą warunków życia na Marsie. Jego praca umożliwiła mu spojrzenie na Ziemię od zewnątrz z perspektywy planetarnej, dzięki czemu dostrzegł w niej byt przypominający żywy organizm. W 1979 roku wysunął tzw. Hipotezę Gai. Zasugerował on, że wszystkie istoty żyjące na Ziemi działają wspólnie, aby zachować na naszej planecie optymalne warunki do życia. Ziemia ma zdolność reagowania na zmiany panujących warunków, dostosowuje się do nich tak, by nadal mogło rozwijać się życie. 

Lovelock, podobnie jak my, zapożyczył na potrzeby nazwania swojej hipotezy nazwę od starogreckiej bogini Ziemi - Gai. Nie przypadkiem! Otóż głównym wnioskiem do jakiego doszedł podczas swoich badań naukowych, jest przeświadczenie, iż nie mamy do czynienia z Ziemią jako po prostu zbiorowiskiem przeróżnych organizmów, wytworów, substancji itp., powstałych na przestrzeni wieków i wchodzących przez lata w relacje ze sobą. Mamy natomiast do czynienia z superorganizmem – jedną, złożoną, spójną i harmonijną całością, która jest czymś więcej niż tylko sumą swych poszczególnych części. 

Gaja to jedno wielkie ciało, w którym zachodzą wewnętrzne procesy, wzajemnie na siebie oddziałujące, a przede wszystkim służące dobru całości. Cechą tego superorganizmu jest zdolność do homeostazy, samoregulacji, równowagi, dzięki której istnieje życie. Dzięki tej zdolności, jak pisze Lovelock „Gaja trwa w ciągłości z przeszłością sięgającą aż do samych początków życia,a w przyszłości trwać będzie tak długo jak trwać będzie życie”

Książka Lovelocka: Gaja. Nowe spojrzenie na Życie na Ziemi /1979 r., wyd. polskie 1995r./ postawiła na głowie wiele popularnych wyobrażeń. Do tej pory powszechny był pogląd, że to w wyniku ewolucji warunków panujących na Ziemi doszło do powstania życia. Lovelock twierdzi, że to życie tworzy samodzielnie warunki do własnego istnienia.

Natura Wiecznej Gai

Hipoteza Gai jest szczególnie ceniona przez ekologów za holistyczne ujęcie problemów ziemi, ponieważ zwraca uwagę na współdziałanie wszystkich ekosystemów naszej planety w wymiarze globalnym. Wydaje się, że układ ten jest bardzo wrażliwy na ludzką interwencję. Jednak w opinii Lovelocka szkodliwa działalność człowieka nie powinna wpłynąć na unicestwienie Ziemi, a co najwyżej jego samego.

Lovelock proponuje jednak całkiem inną perspektywę spojrzenia na ekologię i jej zadania Weźmy pod uwagę np.: problem zanieczyszczeń. Z jednej strony Lovelock dowodzi, że produkcja zanieczyszczeń stanowi ważny problem i może zagrozić ziemskiej równowadze. Z drugiej strony, wbrew ekologom, twierdzi, że sama produkcja zanieczyszczeń, nie jest czymś wbrew naturze, bo każdy organizm produkuje zanieczyszczenia, tym więcej, im bardziej jest złożony. Problemem ekologicznym nie jest sama produkcja zanieczyszczeń, ale to czy potrafimy poradzić sobie z nimi tak, aby nie stanowiły zagrożenia. Podobne podejście reprezentuje Lovelock w stosunku do tzw. dziury ozonowej, która jego zdaniem w długofalowej strategii ziemi, w ogóle nie musi być problemem Gai ale na pewno stanowi potężne zagrożenie dla człowieka. Taka jest strategia Gai – zamiast prób cofania się do czasów, gdy danego problemu nie było, podejmuje nowe wyzwania. Lovelock pisze „Gaja przystosowuje się do sytuacji i przemienia niszczycielskiego intruza w potężnego przyjaciela”. Takie podejście jest szczególnie bliskie wolnomularzom, którzy przede wszystkim skierowują spojrzenia ku przyszłości- wyciągając wnioski z przeszłości, podążają przed siebie!

Lovelock uważa, że ludzie ciągle jeszcze patrzą na Ziemię z punktu widzenia człowieka i to co dobre dla człowieka uważają za dobre dla Gai. Tymczasem to, że człowiek ponosi dotkliwe konsekwencje z powodu swojej działalności nie oznacza, że równie mocno cierpi Gaja. Ma ona bowiem większą zdolność dostosowywania się do zmiennych warunków niż gatunek ludzki. Świadczy o tym, licząca wiele milionów lat historia Ziemi. Prawdopodobnie przy zwiększonej dawce promieniowania UV, czy promieniowania jądrowego ludzie by wymarli, ale z punktu widzenia Gai nie miałoby to większego znaczenia. Przyzwyczailiśmy się postrzegać życie jako to, co widoczne i dynamiczne, tymczasem intensywne życie jest ukryte przed naszymi oczami, między innymi, pod powierzchnią ziemi.

Z punktu widzenia hipotezy Gai, dla trwania form życia na Ziemi, najważniejsza jest zdolność ziemi do kontroli składu atmosfery. Jeśli ta zdolność zostanie utracona, Ziemi grozi obumieranie i stanie się martwą planetą na wzór Marsa. Z tego punktu widzenia ważna jest bioróżnorodność; im więcej form życia, im większe ich zróżnicowanie, tym większa pewność, że sprawnie funkcjonować będą procesy regulacyjne planety. Poważne zaburzenia w bioróżnorodności na, Ziemi mogą prowadzić do naruszenia homeostazy i zaniku życia.

Równowaga Gai może zostać zachwiana przez kataklizmy np. trzęsienia ziemi, czy przeludnienie planety. Uczeni twierdzą, że do tej pory było pięć wielkich katastrof, powodujących zagładę gatunków. Pierwsza wydarzyła się  435 milionów lat temu, ostatnia katastrofa miała miejsce 65 milionów lat temu, w okresie kredy- trzeciorzędu, kiedy to wymarły dinozaury. Oprócz tego było szereg mniej ekstremalnych katastrof. Ale życie na ziemi przetrwało. Równowaga biologiczna została przywrócona. Na tej podstawie Lovelock wyraża nadzieję, ze Gaja przetrwa destrukcyjną działalność człowieka i życie będzie istniało, z nami czy bez nas. Naszym zadaniem, jest uczynić wszystko, aby Gaja -Matka Ziemia przetrwała razem z nami.

Mimo iż Gaja ma ogromne zdolności adaptacyjne, to jest bezsporne, że działalność człowieka jest przyczyną poważnych zmian klimatycznych, wymierania i zmniejszania się populacji wielu gatunków. Ekolodzy ostrzegają, że spadek różnorodności życia i zanikanie naturalnych ekosystemów przybiera katastrofalne rozmiary.

Koncepcja Gai, którą przedstawiłam jest innowacyjnym spojrzeniem na naturę i problemy ziemi. Jest koncepcją krytykowaną, ze względu na jej metaforyczność a nawet za metafizyczność, ale równocześnie taką, która zmieniła dotychczasowy punkt widzenia na Ziemię i przyczyniła się do rozwoju wielu badań naukowych.

Gaja- Loża Matka

Hipoteza Gai wydaje mi się także niezwykle inspirująca z punktu widzenia wolnomularskiego. Pozwala spojrzeć na lożę i ważne dla jej funkcjonowania mechanizmy,właśnie jak na Gaję, całość, składającą się z różnych elementów.

W życiu Loży obecne są cztery elementy ziemskie, które odgrywają tak samo ważną rolę jak w życiu Gai - Matki Ziemi:

Ziemia czyli materia - to nasza fizyczna obecność

Powietrze to nasze słowa - słowa rytuału i nasze wypowiedzi

Woda - moderacja, konieczna powściągliwość w słowach i gestach

Ogień - wiara, energia i zapał do pracy

Gaja Aeterna – nasza loża, to także żywy organizm. Każda z nas jest częścią tego żywego organizmu. Jednakże loża to coś więcej niż suma naszych osobowości. To także wytwory naszej pracy – nasze deski, nasz rytuał, nasze wzajemne postawy, emocje i energia, która krąży wśród nas. Dlatego każda loża jest inna, ponieważ synergia wszystkich jej elementów wytwarza inny egregor. Pomyślność i dobrostan naszej loży zależy od współdziałania i współpracy nas wszystkich. Każda z nas jest ważną częścią tego organizmu, niezależnie od miejsca jakie zajmuje, ponieważ uczestniczy aktywnie w życiu Gai-Loży poprzez wkład osobisty adekwatny do własnych możliwości i talentów. Jesteśmy różne pod wieloma względami; wieku, zawodu, intelektu, percepcji, charakteru. Ta różnorodność, jak ruch dla życia, jest konieczna do naszego rozwoju. Każda nowa osoba coś wnosi. Świadome naszej różnorodności powinniśmy jej strzec, bo stanowi bogactwo loży i sprzyja zachowaniu równowagi grupy i jej trwałości.

Jak każdy żywy organizm, loża czasami ulega sytuacjom kryzysowym, infekcjom, chorobie. Równowaga zostaje zachwiana. Na szczęście, mamy lekarstwa, którymi są nasze narzędzia. Dla nas wolnomularzy, równowaga, która stwarza harmonię, jest kluczowym pojęciem dla rozwoju osobistego i samodoskonalenia. Temu służą nasze symboliczne narzędzia jak pion nad czarno-białą mozaiką, młot i dłuto, cyrkiel i kątownica, liczba trzy. W swoim rozwoju wolnomularskim zmierzamy do zrównoważenia ducha z materią. Powiadamy, że twardo stoimy na ziemi, ale z głową w chmurach. Łączymy rozum z intuicją, aby być świadomym i pełnym człowiekiem. Wolnomularze, dążąc do umiaru, samoograniczenia i wyważania proporcji pozostają w zgodzie z naturą Gai Matki Ziemi, przyczyniając się do jej dobrostanu.

Loża jako całość na wzór Gai – Matki Ziemi ma wbudowane mechanizmy samoregulacyjne. Tymi mechanizmami są nasze ideały, zasady postępowania, nasza zbiorowa mądrość. Te mechanizmy sprawiają, że sytuacje kryzysowe są na ogół przezwyciężane i równowaga zostaje na nowo zbudowana, tyle że już na innym, nowym poziomie. W Wolnomularstwie zdarzają się od czasu do czasu kryzysy na skalę katastrof, jakie dotykały Gaję – Matkę Ziemię, kiedy to ginęły różne gatunki biologiczne. Ale Gaja-Matka Ziemia przetrwała. Podobnie, można przypuszczać, że Wolnomularstwo jako ruch społeczny, odwołujący się do uniwersalnych wartości etycznych najwyższej próby, też przetrwa, ale loża może zginąć! Gaja Ziemia-Matka trwa dzięki utrzymującej się zdolności do kontrolowania składu atmosfery. I tu nasuwa się analogia do powinności wobec naszego lożowego organizmu. Musimy być szczególnie wyczulone na naszą „atmosferę” i nieustannie ją kontrolować, aby nie zabrakło w niej składników niezbędnych do życia, do trwania i rozwoju loży.

Gaja-Matka Ziemia działa zawsze na rzecz idei nadrzędnej - dobra całości, którą jest trwanie życia. Mam nieodparte poczucie, że życie biologiczne i społeczne w swoich podstawowych prawach, opiera się na zasadniczo podobnych matrycach, które różnią się w stosunku do różnych „organizmów”, jedynie stopniem złożoności.

Gaja Aeterna – Loża Matka, to mikrokosmos, malutka cząstka makrokosmosu, jakim jest Gaja- Matka Ziemia. W loży jak w miniaturze przejawiają się prawa rządzące makrokosmosem według hermetycznej zasady „co na górze, to na dole”. Wolnomularze pracują dla Dobra Ludzkości. Ale, aby ta praca przyniosła praktyczne efekty, zaczynamy prace od nas samych. Jednak w swoich decyzjach i postępowaniu powinniśmy kierować się przede wszystkim interesem i dobrem loży jako całości.

Myślę, że jako wolnomularki Gai Aeterny mamy obowiązek rozwijać naszą refleksję nad naszym stosunkiem i powinnościami wobec Gai Aeterny - naszej Loży i, patrząc dalej i wyżej, wobec Gai – Matki Ziemi. Mam nadzieję, że ta deska stanie się skromnym wkładem i zapoczątkuje rozwój naszej myśli na ten temat.

Izis Iusta, 20.11.2013 r.